Stoję po środku tego pola sama, całkiem sama. Nie potrzebuję nikogo...Samej mi tutaj dobrze póki słońce będzie świecić, póki letni wiatr nie przestanie tulić mnie w swych ramionach....bedzie dobrze. Choćbym tak miła stać sama przez wieki....
Droga niedaleko....prowadzi gdzieś....ktoś czasem przejdzie po niej spacerem, ktoś przebiegnie sam lub z kimś. Tymczasem Ja stoję tutaj w zbożu. Moim zbożu i nikt się nie odważy na nie wtargnąć....nikt nawet nie jest zainteresowany. Nikt nie dostrzega ani Mnie ani zboża. Nie ma i nie będzie takiej ososby, która tego dokona. To jestem Ja i To jest Moje zboże, piękne, złote, spokojne, tańczące i jakże milczące....cisza...szum wiatru. Zrobiłam niewielki krok do przodu, ostrożnie, tak by nie uszkodzić żądnego z kłosów mego pięknego zboża, które musi trwać nienaruszone, niezniszczone.
Zboże bez skazy - Ja z tysiącem.
Devious Comments
--
She's a widow, all in Red, with his Red, still wet
--
--
She's a widow, all in Red, with his Red, still wet
--
Previous PageNext Page